Szukamy na rynku nietuzinkowych komputerów

Czy Dell Latitude 5300 2-in-1 to ciekawy laptop?

Szukamy na rynku nietuzinkowych komputerów. Takimi na pewno są tak zwane laptopy 2 w 1, zwane też konwertowalnymi. O co tuta chodzi? Otóż mają one odczepianą klawiaturę/ekran i dzięki temu mogą zamienić się w tablet w bardzo łatwy sposób. Czy warto kupić sobie taki komputer? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Co kryje wnętrze?

Szukamy na rynku nietuzinkowych komputerówZacznijmy od sprawdzenia co taki laptop ma wewnątrz. Czy model konwertowalny może w ogóle dać nam szybkie podzespoły, które uruchomią najnowsze programy? Okazuje się, że jak najbardziej. Model Dell Latitude 5300 2-in-1 posiada bowiem procesor Intel Core o oznaczeniu i5-8365U, który posiada aż cztery rdzenie. Każdy z nich jest ponadto 2-wątkowy, przez co mamy tak naprawdę aż osiem niezależnych wątków. Jeśli do tego dodamy również osiem GB pamięci operacyjnej RAM, to widzimy od razu, że jest to zdecydowanie sprzęt warty uwagi pod kątem siły obliczeniowej.

Czy to jest wygodne?

Jedyną wadą, jaką może mieć taki komputer względem typowego tabletu, to waga. Tutaj mamy 1.42 kg, co jednak bez problemu pozwoli na używanie za pomocą jednej ręki, w drugiej trzymając sprzęt. Jednak na dłuższą metę lepiej położyć go na jakimś twardym podłożu. Ekran 13.3 cali bez problemu jest w stanie wyświetlać obraz Full HD, przez co na pewno nie będziemy mogli narzekać na jakieś kłopoty pod tym względem. Po odłączeniu klawiatury, Dell Latitude 5300 2-in-1 automatycznie przełącza się w tryb dotykowy (www.tkmf.pl).

Na pokładzie znalazło się też miejsce na dysk SSD o pojemności 256 GB, oraz pojemną baterię litowo-jonową, gromadzącą do 42 watogodzin energii elektrycznej. Spokojnie jest ona w stanie dostarczać prądu przez nawet 10 do 12 godzin ciągłej pracy tego komputera.

 

Zdjęcie z dell.com

 

awatar autora
Jacek Majewski Redaktor
Przygodę z technologią zacząłem od składania komputerów w czasach, gdy internet w Polsce dopiero raczkował, to właśnie laptopy Dell zafascynowały mnie swoją dbałością o szczegóły i jakością wykonania. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że moja pasja do eksperymentowania z nowym sprzętem, porównywania specyfikacji i testowania wydajności może przekuć się w coś więcej niż tylko hobby – tak powstał pomysł na wspólne prowadzenie bloga „dell-com.pl”.